niedziela, 12 lutego 2012

Co, gdy Prezydentem zostaje kretyn?

Ejo!



Dawno nie miałem czasu, żeby poczytać jakąś nową książkę, albo obejrzeć film. Dlatego z chęcią dorwałem w moje łapy jeden z odcinków Teatru Telewizji. "19-sty Południk", bo o nim mowa, to jeden z najciekawszych filmów, z jakim miałem do czynienia w ostatnim czasie.


Opowiada on historię tego, jak prezydentem naszego kraju zostaje połączenie Nikosia Dyzmy i Ferdusia Kiepskiego. To ostatnie porównanie jest tym bardziej trafne, bo rolę główną gra rewelacyjny aktor, Andrzej Grabowski.

Zaczyna się jak w dobrym kinie akcji - od huraganu! Prezydent najpierw obraża ambasadora Niemiec, deklarując, że chętnie będzie żył w przyjaźni, jak Niemcy wreszcie rękę wyciągną i odbudują Warszawę. Chwilę potem podobnie dzieje się z ambasadorem Rosji. Po jego wizycie Prezydent zaczyna budować na wschodniej granicy czterometrowy mur, by oddzielić cywilizację od barbarzyńców.

Następnie, każe wywieść na poligon ośmiuset najgorszych polskich przestępców i spuszcza na nich kilka bomb.

Opozycja jest tym faktem bardziej rozbawiona, niż przerażona. Na szczególną uwagę zasługuje dwóch braci bliźniaków, których wszyscy pytają, po co obaj do polityki się razem pchali.Gdy nie rozumieją problemu, jeden z ich kolegów wyjaśnia im to prosto:
"Dwóch takich samych w polityce? Coś takiego może wkurwiać!"

Ale wróćmy do samej fabuły. Dalej jest jeszcze lepiej. Wywołujemy wojnę z Ameryką, rozwiązujemy parlament i w Polsce pojawia się dyktatura.Do tego polowanie na homoseksualistów, próba gwałtu na Prezydencie i wysiedlanie obcokrajowców. Coś dieje się przez cały czas.

Mocą filmu jest to, że przez cały czas nie miałem pojęcia, co Prezydent zrobi za minutę. Przez chwilę zachowywał się normalnie, lecz chwilę później sam zastanawiałem się, czy dobrze słyszę.

Do tego końcowa scena rozbiorów polski wali jednak po myśleniu.


Polecam serdecznie film, bo i pośmiać się można i niestery też mniej optymistycznych alegorii świata też można pooglądać.

Jeśli kiedyś zastanawialiście się, co by było gdyby prezydentem został Kononowicz, to jest film dla Was.


pozdrawiam i pamiętajcie, bo dawno nie przypominałem:





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz