Pokazywanie postów oznaczonych etykietą O książkach muzyce itp.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą O książkach muzyce itp.. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 15 grudnia 2014

Czytanie jest dla... leni!

Ejo!



Skąd się wzięły moje światłe wnioski? Po pierwsze ludzie nie czytają nic ambitniejszego, niż instrukcja Domestosa, siedząc na kiblu. Po drugie rozrywkami dla leni - zakrzykniecie - jest telewizja, czy tam coś jej podobnego.

W tym kraju, jeśli w przeciągu ostatniego roku przeczytaliście choć jedną książkę, to jesteście w mniejszości. Jeśli ponad siedem - istniejecie na granicy błędu statystycznego. W tamtym roku całkowite oderwanie od słowa pisanego (także w forme elektronicznej) zadeklarowało ponad 60% ankietowanych. Co więcej, co trzeci polak z wyższym wykształceniem też nie zadał sobie trudu sięgnięcia choćby po album z fotografiami. Tak, moi drodzy, w ankiecie brano pod uwagę także tych, którzy czytali COKOLWIEK. Choćby komiksy, czy książki kucharskie. I nadal 61% - zupełne nic.

Nie dziwi mie więc fakt, że Harrego Pottera uważa się za zbawcę czytelnictwa. I rzygać mi się chce, kiedy słyszę wypowiedzi typu: "jeśli polska młodzież ma czytać tak niską litearturę, to lepiej niech nie czyta wcale". I w ramach literatury wyższej poddaje się przedpotopowe, niezrozumiale napisane lektury. Bomba.

niedziela, 18 maja 2014

50 Dni z Muzyką - podsumowanie półmetka

Ejo!

Ostatnim razem zawiesiłem na jakiś czas dodawanie kolejnych piosenek. Co za dużo, to niezdrowo. Poza tym w pięćdziesięciu postach z muzyką gubił się gdzieś sens całego bloga. Postanowiłem więc zrobić sobie przerwę, a wszystkie posty wykasować. Ale, żeby nie poszło to wszystko na marne - powstało właśnie to podsumowanie. Wszystkie 50 utworów (dodawane bonusy będą zapomnane po wsze czasy ;) ) po kolei, dzień po dniu, jeden po drugim. Mam nadzieję, że bedzie to dobre rozwiązanie, żeby blog znów odzyskał klarowność.

Zatem zaczynajmy:




poniedziałek, 14 kwietnia 2014

The 100 Day Song Challenge - Dzień 50


Ejo!

W necie jest pewnie milion rzeczy, które jak wirus stają się wydarzeniami na facebooku i ogarniają ludzi. Niektóre są głupie, inne jeszcze głupsze. Ale czasem zdarzy się coś, co zasługuje na trochę uwagi.

Takim właśnie zadaniem dla mnie wydało się: The 100 Day Song Challenge.



Czym jest 100 Days Song Challenge?


Sprawa jest prosta. Sto dni, sto piosenek. Na każdy dzień inne wyzwanie, inny, konkretny temat.
Ulubiona pisenka? Ulubiony teledysk? Tak, ale z czasem staje się coraz ciekawiej.

Ja chętnie zaczynam już dziś, a i was zachęcam do podjęcia wyzwania.

Postaram się zawsze dla Was znaleźć jak najciekawszą wersję utworu,
nie tą najbardziej oklepaną z największą ilością "lajków" na YouTube. 

Link do wydarzenia na facebooku i pełnej listy zadań na sto dni - TUTAJ. 



piątek, 3 maja 2013

Światy Ukryte w Książkach #0: Moja biblioteczka i Wstęp

Ejo!

Wreszcie udało mi się znaleźć trochę czasu, żeby zaprezentować Wam mój pomysł na nową serię na moim blogu.





Dość niespodziewanie (nawet dla mnie) nagrałem do tego wstępu także filmik, więc zapraszam do obejrzenia go. Jest w nim wszystko wyjaśnione.


poniedziałek, 14 stycznia 2013

Trochę o czytaniu książek



Witajcie.


Dorwałem ostatnio ankietę i artykuł o tym, ile Polacy czytają książek rocznie.
I powiem Wam szczerze, że wyniki całkowicie mnie przeraziły.





No bo tak - że ludzie mało czytają, to się ciągle słyszy. Ale najwyraźniej ja przebywam w gronie moich przyjaciół, którzy są ponadprzeciętnie zajebiści (pozdrawiam wszystkich) i czytają oni dużo.

piątek, 11 stycznia 2013

Hobbit: Niezwykła recenzja

Ejo!




Dziś jestem świeżo po obejrzeniu w konie długo wyczekiwanego przeze mnie filmu o hobbicie Bilbie Bagginsie i jego niezwykłych przygodach.


piątek, 23 marca 2012

Najgorszy film stulecia? Na pewno TAK!!!

Ejo!



Piszę prawie na świeżo, zaraz po powrocie z kina.
Wczoraj wybrałem się do teatru na "Dziady" i w połowie spektaklu pomyślałem: "Zajebiście, nie dość że dziś świetne przedstawienie (bo rzeczywiście, podobało mi się bardzo) to jeszcze jutro idę do kina na John`a Carter`a! Wyśmienicie."

Nic bardziej mylnego, niestety.
Bo John Carter to największa kicha, jaką kiedykolwiek widziałem, a moi znajomi wiedzą, że oglądam praktycznie wszystkie filmy, jakie wychodzą.

Uprzedzam od razu, w tym poście mogą sypać się wulgaryzmy, ale już nie wytrzymałem. 

niedziela, 12 lutego 2012

Co, gdy Prezydentem zostaje kretyn?

Ejo!



Dawno nie miałem czasu, żeby poczytać jakąś nową książkę, albo obejrzeć film. Dlatego z chęcią dorwałem w moje łapy jeden z odcinków Teatru Telewizji. "19-sty Południk", bo o nim mowa, to jeden z najciekawszych filmów, z jakim miałem do czynienia w ostatnim czasie.

poniedziałek, 28 listopada 2011

Opowieść o czterech synach

Ejo!

Dziś straciłem kwadrans życia, na rozmowę z kimś, kto ma ego większe, niż pensje naszych polityków. Największym jego grzechem była zbyt duża pycha, więc przypomniałem sobie o pewnej historyjce, właśnie na nadmiar pychy. Chciałem ją tu teraz przytoczyć.