Ejo!
Skąd się wzięły moje światłe wnioski? Po pierwsze ludzie nie czytają nic ambitniejszego, niż instrukcja Domestosa, siedząc na kiblu. Po drugie rozrywkami dla leni - zakrzykniecie - jest telewizja, czy tam coś jej podobnego.
W tym kraju, jeśli w przeciągu ostatniego roku przeczytaliście choć jedną książkę, to jesteście w mniejszości. Jeśli ponad siedem - istniejecie na granicy błędu statystycznego. W tamtym roku całkowite oderwanie od słowa pisanego (także w forme elektronicznej) zadeklarowało ponad 60% ankietowanych. Co więcej, co trzeci polak z wyższym wykształceniem też nie zadał sobie trudu sięgnięcia choćby po album z fotografiami. Tak, moi drodzy, w ankiecie brano pod uwagę także tych, którzy czytali COKOLWIEK. Choćby komiksy, czy książki kucharskie. I nadal 61% - zupełne nic.
Nie dziwi mie więc fakt, że Harrego Pottera uważa się za zbawcę czytelnictwa. I rzygać mi się chce, kiedy słyszę wypowiedzi typu: "jeśli polska młodzież ma czytać tak niską litearturę, to lepiej niech nie czyta wcale". I w ramach literatury wyższej poddaje się przedpotopowe, niezrozumiale napisane lektury. Bomba.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą O książkach muzyce itp.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą O książkach muzyce itp.. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 15 grudnia 2014
niedziela, 18 maja 2014
50 Dni z Muzyką - podsumowanie półmetka
Ejo!
Ostatnim razem zawiesiłem na jakiś czas dodawanie kolejnych piosenek. Co za dużo, to niezdrowo. Poza tym w pięćdziesięciu postach z muzyką gubił się gdzieś sens całego bloga. Postanowiłem więc zrobić sobie przerwę, a wszystkie posty wykasować. Ale, żeby nie poszło to wszystko na marne - powstało właśnie to podsumowanie. Wszystkie 50 utworów (dodawane bonusy będą zapomnane po wsze czasy ;) ) po kolei, dzień po dniu, jeden po drugim. Mam nadzieję, że bedzie to dobre rozwiązanie, żeby blog znów odzyskał klarowność.
Zatem zaczynajmy:
Ostatnim razem zawiesiłem na jakiś czas dodawanie kolejnych piosenek. Co za dużo, to niezdrowo. Poza tym w pięćdziesięciu postach z muzyką gubił się gdzieś sens całego bloga. Postanowiłem więc zrobić sobie przerwę, a wszystkie posty wykasować. Ale, żeby nie poszło to wszystko na marne - powstało właśnie to podsumowanie. Wszystkie 50 utworów (dodawane bonusy będą zapomnane po wsze czasy ;) ) po kolei, dzień po dniu, jeden po drugim. Mam nadzieję, że bedzie to dobre rozwiązanie, żeby blog znów odzyskał klarowność.
Zatem zaczynajmy:
poniedziałek, 14 kwietnia 2014
The 100 Day Song Challenge - Dzień 50
Ejo!
W necie jest pewnie milion rzeczy, które jak wirus stają się wydarzeniami na facebooku i ogarniają ludzi. Niektóre są głupie, inne jeszcze głupsze. Ale czasem zdarzy się coś, co zasługuje na trochę uwagi.
Takim właśnie zadaniem dla mnie wydało się: The 100 Day Song Challenge.
Czym jest 100 Days Song Challenge?
Sprawa jest prosta. Sto dni, sto piosenek. Na każdy dzień inne wyzwanie, inny, konkretny temat.
Ulubiona pisenka? Ulubiony teledysk? Tak, ale z czasem staje się coraz ciekawiej.
Ja chętnie zaczynam już dziś, a i was zachęcam do podjęcia wyzwania.
Postaram się zawsze dla Was znaleźć jak najciekawszą wersję utworu,
nie tą najbardziej oklepaną z największą ilością "lajków" na YouTube.
Link do wydarzenia na facebooku i pełnej listy zadań na sto dni - TUTAJ.
sobota, 23 listopada 2013
wtorek, 3 września 2013
niedziela, 30 czerwca 2013
niedziela, 26 maja 2013
poniedziałek, 13 maja 2013
poniedziałek, 6 maja 2013
piątek, 3 maja 2013
Światy Ukryte w Książkach #0: Moja biblioteczka i Wstęp
Ejo!
Wreszcie udało mi się znaleźć trochę czasu, żeby zaprezentować Wam mój pomysł na nową serię na moim blogu.
Dość niespodziewanie (nawet dla mnie) nagrałem do tego wstępu także filmik, więc zapraszam do obejrzenia go. Jest w nim wszystko wyjaśnione.
Wreszcie udało mi się znaleźć trochę czasu, żeby zaprezentować Wam mój pomysł na nową serię na moim blogu.
Dość niespodziewanie (nawet dla mnie) nagrałem do tego wstępu także filmik, więc zapraszam do obejrzenia go. Jest w nim wszystko wyjaśnione.
poniedziałek, 14 stycznia 2013
Trochę o czytaniu książek
Witajcie.
Dorwałem ostatnio ankietę i artykuł o tym, ile Polacy czytają książek rocznie.
I powiem Wam szczerze, że wyniki całkowicie mnie przeraziły.

No bo tak - że ludzie mało czytają, to się ciągle słyszy. Ale najwyraźniej ja przebywam w gronie moich przyjaciół, którzy są ponadprzeciętnie zajebiści (pozdrawiam wszystkich) i czytają oni dużo.
piątek, 11 stycznia 2013
Hobbit: Niezwykła recenzja
Ejo!
Dziś jestem świeżo po obejrzeniu w konie długo wyczekiwanego przeze mnie filmu o hobbicie Bilbie Bagginsie i jego niezwykłych przygodach.
Dziś jestem świeżo po obejrzeniu w konie długo wyczekiwanego przeze mnie filmu o hobbicie Bilbie Bagginsie i jego niezwykłych przygodach.
piątek, 23 marca 2012
Najgorszy film stulecia? Na pewno TAK!!!
Ejo!
Piszę prawie na świeżo, zaraz po powrocie z kina.
Wczoraj wybrałem się do teatru na "Dziady" i w połowie spektaklu pomyślałem: "Zajebiście, nie dość że dziś świetne przedstawienie (bo rzeczywiście, podobało mi się bardzo) to jeszcze jutro idę do kina na John`a Carter`a! Wyśmienicie."
Nic bardziej mylnego, niestety.
Bo John Carter to największa kicha, jaką kiedykolwiek widziałem, a moi znajomi wiedzą, że oglądam praktycznie wszystkie filmy, jakie wychodzą.
Uprzedzam od razu, w tym poście mogą sypać się wulgaryzmy, ale już nie wytrzymałem.
Piszę prawie na świeżo, zaraz po powrocie z kina.
Wczoraj wybrałem się do teatru na "Dziady" i w połowie spektaklu pomyślałem: "Zajebiście, nie dość że dziś świetne przedstawienie (bo rzeczywiście, podobało mi się bardzo) to jeszcze jutro idę do kina na John`a Carter`a! Wyśmienicie."
Nic bardziej mylnego, niestety.
Bo John Carter to największa kicha, jaką kiedykolwiek widziałem, a moi znajomi wiedzą, że oglądam praktycznie wszystkie filmy, jakie wychodzą.
Uprzedzam od razu, w tym poście mogą sypać się wulgaryzmy, ale już nie wytrzymałem.
niedziela, 12 lutego 2012
Co, gdy Prezydentem zostaje kretyn?
Ejo!
Dawno nie miałem czasu, żeby poczytać jakąś nową książkę, albo obejrzeć film. Dlatego z chęcią dorwałem w moje łapy jeden z odcinków Teatru Telewizji. "19-sty Południk", bo o nim mowa, to jeden z najciekawszych filmów, z jakim miałem do czynienia w ostatnim czasie.
Dawno nie miałem czasu, żeby poczytać jakąś nową książkę, albo obejrzeć film. Dlatego z chęcią dorwałem w moje łapy jeden z odcinków Teatru Telewizji. "19-sty Południk", bo o nim mowa, to jeden z najciekawszych filmów, z jakim miałem do czynienia w ostatnim czasie.
poniedziałek, 28 listopada 2011
Opowieść o czterech synach
Ejo!
Dziś straciłem kwadrans życia, na rozmowę z kimś, kto ma ego większe, niż pensje naszych polityków. Największym jego grzechem była zbyt duża pycha, więc przypomniałem sobie o pewnej historyjce, właśnie na nadmiar pychy. Chciałem ją tu teraz przytoczyć.
Dziś straciłem kwadrans życia, na rozmowę z kimś, kto ma ego większe, niż pensje naszych polityków. Największym jego grzechem była zbyt duża pycha, więc przypomniałem sobie o pewnej historyjce, właśnie na nadmiar pychy. Chciałem ją tu teraz przytoczyć.
Subskrybuj:
Posty (Atom)










